|
Piłkarze Żyrardowianki w minionym tygodniu rozegrali dwa kolejne sparingi z trzecioligowcami. Po świetnym meczu pokonali najpierw MKS Kutno 4:1, a następnie przegrali z Pogonią Siedlce 1:2.
Wydaje się, że mecz z MKS Kutno był tym w którym w naszym zespole zatrybiły wszystkie mechanizmy. Tak grającej Żyrardowianki kibice nie oglądali już dawno, a i przyjezdni, którzy na półmetku rozgrywek mazowiecko-łódzkiej III ligi zajmują wysokie 4 miejsce, nie mogli uwierzyć, że grają z zespołem z okręgówki. Żyrardowianie od początku narzucili MKS-owi swoje tempo i ci zanim się zorientowali o co chodzi przegrywali 0:2. Już w 4 minucie, kapitalną piłkę na prawą stronę w kierunku swojego brata posłał Paweł Jakóbiak, Marcin uprzedził próbującego interweniować bramkarza, dograł do Daniela Jędrzejewskiego, który jedynie dopełnił formalności. W 10 minucie kibice zobaczyli niemal kopię poprzedniej akcji, znowu M. Jakóbiak wystąpił w roli dogrywającego, a Jędrzejewski jako egzekutor. Jak się później okazało nie po raz ostatni w tym meczu. W 12 minucie ładną akcję przeprowadzili goście, zawodnik MKS kapitalnie przymierzył z 16 metrów, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wylądowała w siatce. Testowany w bramce Żyrardowianki bramkarz nie miał w tej sytuacji absolutnie nic do powiedzenia. Spotkanie było szybkie, twarde i mogło się podobać zgromadzonym kibicom. Raz za razem z trybun słychać było brawa nagradzające udane akcje Żyrardowianki, a tych nie brakowało. Zespół z Kutna tylko dzięki świetnej postawie swojego bramkarza zawdzięcza, że do przerwy przygrywał tylko 1:2, bowiem po kilku mocnych strzałach naszych zawodników wydawało się, że piłka niechybnie zmierza do siatki. Po przerwie inicjatywa wciąż należała do Żyrardowianki, ale faktem jest, że trener MKS-u wymienił niemal cały skład. W naszym zespole nastąpiły jedynie korekty, a wynika to z tego, że na jutro zaplanowany jest kolejny sparing (z KS Teresin). Efektem przewagi była akcja z 71 minuty, gdy lewą stroną przedarł się Łukasz Pakos, wpadł w pole karne i strzałem w krótki róg podwyższył na 3:1. Wynik ustalony został w 80 minucie, gdy przypomniała o sobie pada M. Jakóbiak - Jędrzejewski. Jak zwykle ten pierwszy dogrywał z prawej strony, drugi z dużym spokojem umieścił piłkę w bramce. W 88 minucie Żyrardowianka zdobyła jeszcze jednego gola za sprawą wracającego po kontuzji Thankgod, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Nigeryjczyka. W zespole Żyrardowianki testowanych było dwóch kolejnych zawodników. Obaj wypadli co najmniej poprawnie, ale wydaje się, ze znacznie bliżej angażu jest bramkarz Zwolenianki Zwoleń Robert Stawiarski. Drugim testowanym był obrońca Maciej Mazurkiewicz z UKS Łady, ale w jego przypadku wydaje się mało prawdopodobne, by jego dotychczasowy klub pozbył się jednego z najlepszych zawodników na półmetku rozgrywek.
Żyrardowianka - MKS Kutno 4:1 (2:1) Bramki dla Żyrardowianki: Jędrzejewski 3, Pakos. Żyrardowianka: Stawiarski - Pakos, Grzywna, Mazurkiewicz, Młynarski, Boniowski, P. Jakóbiak, Wójcik, M. Jakóbiak, Jędrzejewski, Dębowski. Rez. Thankgod, Banasiewicz.
W spotkaniu z Pogonią Siedlce Żyrardowianka wystąpiła mocno osłabiona. Do kontuzjowanych od dłuższego czasu Orlando, Tomasza Rutkowskiego, Mateusza Żaczka, Marcina Sosińskiego dołączył lider środka pola Paweł Jakóbiak. Na szczęście uraz nie jest groźny, ale do ligi coraz bliżej i nie było sensu ryzykować jego pogłębienia. W środku pola zastąpił go Damian Kosiarek i wypadł przyzwoicie. Pierwsza połowa meczu z Pogonią była niezwykle wyrównana, choć to Żyrardowianka wypracowała sobie więcej klarownych sytuacji, m.in. w 11 minucie Marcin Dębowski po błędzie bramkarza nie trafił do pustej bramki, a kwadrans później Daniel Jędrzejewski trafił w poprzeczkę. W drugiej połowie więcej okazji miał z kolei trzecioligowiec i to ona 52 minucie po błędzie naszej defensywy objął prowadzenie. Wyrównanie padło w 62 minucie gdy na strzał z ponad 25 metrów zdecydował się Łukasz Pakos, bramkarz Pogoni odbił silnie uderzoną piłkę przed siebie, a tam czekał na nią Thankgod Folami Ade i z najbliższej odległości posłał ją do siatki. W 78 minucie zawodnik Pogoni ładnie uderzył z narożnika pola karnego, Paweł Małecki wyciągnął się jak struna, ale zabrakło mu centymetrów by sięgnąć piłkę, która wylądowała w okienku jego bramki. W drugiej połowie słabiej zagrała eksperymentalnie zestawiona obrona Żyrardowianki i szczęściu zawdzięczamy, że wynik nie był wyższy, bowiem dwukrotnie w sukurs przychodziła nam poprzeczka.
Żyrardowianka – Pogoń Siedlce 1:2 (0:0) Bramka dla Żyrardowianki: Thankgod Żyrardowianka: Małecki – Pakos, Grzywna, Banasiewicz, Młynarski, Boniowski, Wójcik, Kosiarek, M. Jakóbiak, Jędrzejewski, Dębowski. Rez. Thankgod.
Dwa mecze sparingowe rozegrali również zawodnicy rezerwowi. W pierwszym spotkaniu zespół złożony z rezerwowych pierwszego zespołu uzupełniony juniorami zremisował z KS Teresin 1:1, w drugim zespół juniorów uzupełniony rezerwowymi przegrał z Błękitnymi Korytów 0:3.
Kontuzje, które nie oszczędziły Żyrardowianki w okresie przygotowawczym sprawiły, że działacze zmuszeni zostali do szukania kolejnych wzmocnień. Szczególny pech dopadł zwłaszcza środkowych obrońców, bowiem na urazy narzekają dwaj podstawowi defensorzy w rundzie jesiennej Tomasz Rutkowski i Orlando, a także mogący grać na tej pozycji Mateusz Żaczek, który przyszedł z Mazowsza Grójec. W tej sytuacji sięgnięto kolejnego Nigeryjczyka, który z pewnością ma najbogatsze piłkarskie CV ze wszystkich dotychczasowych. James Oamen (27 lat), który w piątek podpisał kontrakt z Żyrardowianką piłkarską przygodę w Polsce zaczynał od ŁKS-u Łódź, następnie grał m.in. w Radomiaku, Unii Skierniewice, Odrze Wodzisław, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki i wreszcie w Starcie Otwock z którym awansował do II ligi i w którym był jednym z najlepszych zawodników, a z pewnością ostoją defensywy. Miejmy nadzieję, że nowy nabytek awans wywalczy również z Żyrardowianką.
Kolejny sparing Żyrardowianka rozegra w najbliższą sobotę (6 marca) z III-ligowym SMS Łódź. Trenerowi Sebastianowi Gajewskiemu zależy, by mecz odbył się na naturalnym boisku i wstępnie ustalono, że zespoły zmierzą się o godzinie 11.00 na stadionie przy ulicy Piastowskiej. Główna płyta Żyrardowianki jest jednak wciąż w nienajlepszym stanie i może dojść do sytuacji, że mecz zostanie przeniesiony w inne miejsce. Ostateczne decyzje mają zapaść dopiero w czwartek.
|