Start arrow Artykuły arrow Mniejsze nakłady nie oznaczają zastoju
Mniejsze nakłady nie oznaczają zastoju Drukuj E-mail
czwartek, 28 styczeń 2010

ImageMieszkaniowe zasoby komunalne wymagają ciągłych nakładów finansowych. Wiele zmieniło się w ciągu ostatnich lat, bo nawet malkontenci przyznają, że „mieszkaniówka” w Żyrardowie była zaniedbana, żeby nie powiedzieć zapuszczona. Nowa ekipa PGM we współpracy z Miastem wykonała ogrom pracy. Jakich inwestycji możemy spodziewać się w 2010 roku?

 

Dotacja dla Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej z budżetu miasta jest mniejsza niż w roku ubiegłym, ale kierownictwo PGM nie spowalnia tempa i planuje szereg remontów.
- Plan remontów wygląda podobnie jak w 2009 roku, ale jest dostosowany do możliwości finansowych Miasta – mówi Wojciech Jasiński, wiceprezes PGM „Żyrardów”. – W 2010 roku wykonamy remonty dachów w 11 budynkach, remonty wewnętrzne polegające na malowaniu klatek schodowych bądź wymianie drzwi w 7 budynkach, kompleksowe docieplenia w 9 budynkach, wymianę instalacji wodno-kanalizacyjnej w 3 budynkach, remont instalacji elektrycznej w 21 budynkach, wykonanie projektów instalacji centralnego ogrzewania w 14 budynkach. Jeżeli chodzi o centralne ogrzewanie, to projekty nie oznaczają wykonania instalacji, bo z pewnością we wszystkich tych budynkach nie uda nam się tego przeprowadzić. Myślę, że realnie można zapowiedzieć montaż c.o. w dziewięciu budynkach. Montaż sieci ciepłowniczej w pozostałych budynkach będzie zależał od zasobów finansowych wspólnot mieszkaniowych. Oprócz zakładanych remontów będą wykonywane również bieżące prace naprawcze. 
Pod względem nakładów remontowych i inwestycyjnych rok 2009 był wyjątkowy. 
- Wymieniliśmy okna za blisko 300.000 zł, podobne nakłady przeznaczyliśmy na remonty lokali – mówi Jasiński. – To był rekordowy rok. W tym roku będą nieco mniejsze, ale będziemy mieli się czym pochwalić, dlatego że lista oczekujących na wymianę okien drastycznie się zmniejszyła. Podczas przyjęć interesantów rzadko kiedy słyszymy o konieczności wymiany okien. Przez trzy lata pracy w PGM udało nam się z prezesem Jerzym Rubikowskim, praktycznie zniwelować ten problem. Lista oczekujących na wymianę okien sięgała zaległości z roku 2000, przez trzy lata naszej pracy wykonaliśmy 8-letni program wymiany okien. Teraz możemy się dzięki temu skupić na innych problemach w naszych zasobach. 
Na ten rok jest tylko kilkadziesiąt zgłoszeń i wszyscy, którzy będą spełniać warunki tzn. okna rzeczywiście będą kwalifikowały się do wymiany, a najemca nie będzie miał zadłużenia w czynszu, będą mieli okna wymienione. 
- Kwalifikować z pewnością będziemy w tym roku, ale jeśli wymienić będzie trzeba wszystkie okna w lokalu, to raczej rozłożymy to w czasie – podkreśla Wojciech Jasiński. 
Gros budynków, którymi zarządza PGM, to wspólnoty mieszkaniowe. Tutaj nakłady remontowe zależą także od wkładu właścicieli mieszkań w poszczególnych wspólnotach. 
- Jeśli indywidualni właściciele chcą wyłożyć swoje pieniądze i w ten sposób podwyższyć standard budynku, to Gmina nie robi problemów i wykłada swoją część w odpowiedniej proporcji – wyjaśnia Jasiński. – Nawet jeśli byłaby to kwota 70% czy 80% całości nakładów. Dzięki dobrej współpracy ze wspólnotami w wielu tych budynkach założyliśmy sieć c.o., średnio w 15 budynkach rocznie (od 2007 rok – przyp.red.). Gmina nigdy jeszcze nie odmówiła żadnej wspólnocie, a wręcz namawia, żeby poprzez te inwestycje podnieść wartość budynku. 
W roku 2009 prezes Jerzy Rubikowski przedstawiał program rewitalizacyjny części zabytkowej osady fabrycznej, jednak póki co nie będzie on wdrażany, bo nie ma w budżecie PGM żadnych środków na ten cel. Miasto wciąż ma nadzieję na pozyskanie środków unijnych na ten cel.
bp  

Sonda
Żyrardów jest: