Start arrow Artykuły arrow DPS - idealny dom zastępczy
DPS - idealny dom zastępczy Drukuj E-mail
czwartek, 15 lipiec 2010

ImageDom Pomocy Społecznej przy ul. Limanowskiego 32 otacza opieką 74 pensjonariuszy. Czasem zastanawiamy się co na co dzień robią podopieczni DPS-ów. Okazuje się, że ich dzień powszedni znacznie różni się od dnia przeciętnej starszej osoby. 

 

- Nasi pensjonariusze nie siedzą w pokojach lub przed telewizorem – zapewnia Małgorzata Paciepnik, dyrektor DPS przy ul. Limanowskiego. – Jeśli tylko chcą wziąć udział w rozrywkach, które dla nich przygotowujemy, to zaręczam, że nie mają czasu na nudę.
Okazuje się, że seniorzy, kiedy tylko aura jest sprzyjająca, a światem znów rządzi lato, wyjeżdżają na wycieczki. W dniu kiedy odwiedziliśmy dom, część z nich spędzała czas w Studzieńcu, gdzie mieli zapewnione liczne atrakcje. Tej wiosny byli także na wspólnym pikniku z uczestnikami Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz mieszkańcami innych DPS-ów. Była także wycieczka do Nieborowa. 
- Oczywiście z atrakcji korzystają tylko ci, którzy chcą z nich korzystać. Nie uszczęśliwiamy nikogo na siłę – tłumaczy pani dyrektor. – Musimy pamiętać, że nasi podopieczni to w większości starsi i schorowani ludzie, ale są i tacy, którzy mogliby uczestniczyć w różnorakich atrakcjach, ale nie chcą. Wówczas nie nakłaniamy, bo to nie miałoby najmniejszego sensu. Wszystko co robimy, robimy po to, by pensjonariusze miło spędzali czas, ale skoro wolą siedzieć w swoich pokojach, to również to rozumiemy. 
Po domu rozchodził się zapach przygotowanego obiadu. Na korytarzu spotykamy panią Teresę. Zaprasza nas do swojego pokoju. – Mieszkam tu już 9 lat – mówi. – Powiem państwu, że jest mi tu bardzo dobrze, w domu bym tak nie miała. 
Starsi ludzie potrzebujący opieki są tutaj w większości szczęśliwi. Zapewne tęsknią za rodziną, ale personel robi wszystko, żeby czuli się tu jak we własnym domu.
Szczęście dla każdego ma inne oblicze. Jedni są szczęśliwi gdy wokół nich jest spokój, inni szukają szczęścia tam gdzie go nie znajdą. W ostatnich dniach do naszej redakcji przyszedł list, który wskazywał na to, że w DPS na Limanowskiego nie dzieje się dobrze. Jednak po niezapowiedzianej wizycie i rozmowach z pensjonariuszami z całą pewnością można stwierdzić, że nie potwierdzają się doniesienia z anonimu. Być może osoba, która napisała ten list jest szczęśliwa tylko wówczas, gdy bezpodstawnie szkodzi innym.  
bp


Sonda
Żyrardów jest: